Kiedyś byłem mistrzem w działaniu.
- Bez dopracowanego pomysłu.
- Bez strategii.
- Bez jasnego celu.
- Bez świadomości, że zapał minie.
Z czasem zacząłem doceniać etap planowania. Spokojnego rozmyślania, na które trzeba znaleźć czas, ale które odwdzięczy się poczuciem satysfakcji, panowania nad procesem, komfortu.
Z perspektywy lat żal mi tego, co mogłem zrobić lepiej. Pociesza mnie myśl, że gdybym wszystko dogłębnie analizował, na wiele rzeczy bym się nie odważył.
Balans pomiędzy strategią a działaniem pod wpływem impulsu jest ważny. By nie zabić zapału, i by nie roztrwonić energii w chaosie.
Jeśli nie nauczono Cię planowania, organizacji, przewidywania – musisz przejść tę drogę samodzielnie. Moim zdaniem warto. To bardzo ułatwia życie. I daje sporo satysfakcji.
Jestem ciekaw, co przeważa u Ciebie – plan czy impuls. A może potrafisz łączyć je ze sobą? Napisz kilka słów w komentarzu.
Zobacz, co Cię ominęło.
Odbiorcy mojego newslettera otrzymali checklistę „90 sekund przed startem” w trzech formatach: PDF, Notion template i Apple Notes. Chcesz otrzymywać moje teksty wcześniej, wraz z checklistami, infografikami i materiałami do wykorzystania na co dzień? Zapisz się:

Dodaj komentarz