Bartosz Michałowski

Dyrektor Chóru Filharmonii Narodowej

Droga donikąd. W ten sposób tworzysz wokół siebie chaos

Kiedyś byłem mistrzem w działaniu.

  • Bez dopracowanego pomysłu.
  • Bez strategii.
  • Bez jasnego celu.
  • Bez świadomości, że zapał minie.

Z czasem zacząłem doceniać etap planowania. Spokojnego rozmyślania, na które trzeba znaleźć czas, ale które odwdzięczy się poczuciem satysfakcji, panowania nad procesem, komfortu.

Z perspektywy lat żal mi tego, co mogłem zrobić lepiej. Pociesza mnie myśl, że gdybym wszystko dogłębnie analizował, na wiele rzeczy bym się nie odważył. 

Balans pomiędzy strategią a działaniem pod wpływem impulsu jest ważny. By nie zabić zapału, i by nie roztrwonić energii w chaosie. 

Jeśli nie nauczono Cię planowania, organizacji, przewidywania – musisz przejść tę drogę samodzielnie. Moim zdaniem warto. To bardzo ułatwia życie. I daje sporo satysfakcji.

Jestem ciekaw, co przeważa u Ciebie – plan czy impuls. A może potrafisz łączyć je ze sobą? Napisz kilka słów w komentarzu.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *